Justyna. Korporacyjna miłość
Wyjazd integracyjny

powrót do listy
Pokaż rozdziały
Ukryj rozdziały

          Schronisko, w którym mieli się zatrzymać na noc mieściło się na zachodnim zboczu góry. Dotarli do niego późnym popołudniem. Chociaż do zachodu słońca pozostało jeszcze kilka godzin wszyscy byli już zmęczeni chodzeniem po szlakach. Justyna weszła przez drzwi przedostatnia. Za nią szedł już tylko Artur, którego wzrok wpatrzony w jej pupę czuła już od jakiegoś czasu. Miała obcisłe leginsy, buty do chodzenia po górach i sportowy stanik, taki jak do fitness. Włosy splecione w warkocz, a na głowie czapkę z daszkiem, jej ulubioną. Wyglądała bardzo zgrabnie i w tych ciuchach dosyć mocno było widać jej zgrabny tyłek i jędrne piersi. Justyna wiedziała, że Artur już od jakiegoś czasu zerka na nią w pracy innym niż dotychczas wzrokiem. Nigdy nic jej nie mówił ale czuła, że nie jest tak jak wcześniej.

Schronisko było dosyć nowe aczkolwiek zrobione w bardzo tradycyjnym stylu, z naturalnych materiałów. Wszędzie było drewno, a jego zapach roztaczał atmosferę jaką Justyna pamiętała jeszcze z czasów liceum, gdy razem z przyjaciółmi wędrowała po górach i sypiała w schroniskach. Pokój, a raczej sala, w której mieli nocować była duża i mieściła się na piętrze. Jako, że schronisko akurat w ten dzień było praktycznie puste, zaproponowano, aby cała grupa miała pokój tylko dla siebie. Było kilka łóżek ale wszyscy zgodnie stwierdzili, że będą spać na podłodze. Po to brali materace i śpiwory. Wśród całej grupy panowało podniecenie, bo każdy czuł się trochę jak dzieciak, który wyruszył z domu na wyprawę bez rodziców. Chyba każdy był tu aby trochę poszaleć i oderwać się od rzeczywistości, a większość w ten sposób mogła wrócić do czasów swojej młodości kiedy to spanie na podłodze w grupie było czymś normalnym podczas wypraw z przyjaciółmi. Nie inaczej myślała Justyna. Wiedziała, że ten wyjazd to dobry sposób na jeszcze większą integrację zespołu z pracy. Od początku wyjazdu obowiązywała jedna ważna zasada – zero tematów związanych z pracą. Wszystko co jej dotyczy miało zostać w biurze. Nikt nie miał z tym problemu, ale ustalono, że każdy kto chociaż wspomni o pracy będzie musiał przez następny tydzień wszystkim z grupy, parzyć co rano kawę.

Nadszedł wieczór. Po tym jak wszyscy zakwaterowali się w pokoju znajdując swój kawałek podłogi, cała grupa zeszła na dół do jadalni aby zjeść kolację, którą tydzień wcześniej zamówili. Było to dobre, swojskie jedzenie w dużych ilościach. Justyna rzuciła się na placki z gulaszem, które uwielbiała już od dziecka. Oprócz tego było prosię pieczone na grillu, dużo świeżych warzyw i cała masa dobrego wina i piwa. Justyna wiedząc, że nie ma za silnej głowy bardzo uważała z dawkowaniem wina. Pozwalała lać do swojego kieliszka bardzo małe ilości. Kolacja trwała dosyć długo, bo w sumie miała charakter wieczoru integracyjnego. Chociaż pite w małych ilościach wino, w końcu dało o sobie znać. Całodniowa wędrówka w pełnym słońcu, obfite i smaczne jedzenie i dosyć mocne wino – zadziałały na Justynę, która poczuła, że jest już lekko pijana. To był moment aby wstać od stołu i iść wziąć prysznic no i trochę otrzeźwieć. Poza lekko chwiejnym krokiem była świadoma tego co robi i co się z nią dzieje.

Po zabraniu z pokoju kosmetyczki Justyna poszła do łazienki. Prysznice były wspólne dla kobiet i mężczyzn. Kabiny były oddzielone ściankami a z przodu osłonięte tylko miękką, plastikową zasłoną. Czuła się trochę skrępowana tym, że ktoś może w każdej chwili wejść. Z drugiej jednak strony znała to z wypraw z dzieciństwa, a poza tym w końcu czuła, że jest to jakby nie było trochę podniecające. Wypite wcześniej wino dodatkowo dodawało jej odwagi.

Rozebrała się więc do naga jeszcze przed kabiną. Nie miała nic do ukrycia, a po winie, była mniej wstydliwa i w końcu stwierdziła, że nawet jeśli ktoś wejdzie to zupełnie jej to nie przeszkadza. Niech sobie popatrzy na jej kształty! W końcu ma prawie perfekcyjne ciało.  

W łazience panował półmrok. Wszystko było nowe i czyste więc nie było problemu aby chwilę postać pod prysznicem, z którego, co nietypowe dla schroniska, leciała cały czas gorąca woda. Stała tak dosyć długo. Jej ciało połyskujące w półmroku wyglądało jak milion dolarów. Piękna, gładka i lekko opalona skóra sprawiała w tym świetle wrażenie jakby jej całe ciało pokrywała oliwka. Woda zdążyła już zmyć całe mydło i szampon z włosów. Było jej jednak tak błogo i przyjemnie, że nie bardzo miała ochotę wychodzić spod prysznica. Usłyszała jednak, że na korytarzu zrobiło się trochę głośniej bo kilka osób postanowiło także umyć się po całym dniu i pójść spać. 

W grupie były same pary, tylko Ona i Artur byli singlami. Jedną z par była Kasia i Piotrek, którzy weszli właśnie do łazienki. W łazience były cztery kabiny w tym jedna zajęta przez Justynę. Stwierdziła, że czas już wychodzić i zrobić miejsce innym. Zanim jednak zdążyła zakręcić wodę usłyszała jak Kaśka i Piotrek zaczynają się całować. Wydawało się, że też byli wstawieni bo przez lekko uchyloną kotarę zobaczyła, że Piotrek rozbiera Kasię i dobiera się do jej piersi. Stała już tylko w samych spodniach, a on ssał jej sutki. Ona trzymała jego głowę i wtulała ją w siebie. Widać było, że się kochają. Justyna zerkała jeszcze przez chwilę, aż do momentu gdy Piotrek był już bez spodni i majtek a jego penis stał na baczność celując w pępek Kasi – była w końcu od niego trochę niższa. Kasia, także już cała goła złapała Piotra za penisa i wciągnęła pod prysznic. Puścili wodę i chyba nawet nie się zaczęli myć, bo słychać było znane dźwięki wydawane przez ciała gdy facet bierze dziewczynę od tyłu.

Justyna poczuła nagle falę ogromnego podniecenia, a jej ciało zaczęły przeszywać dreszcze. Jej prawa ręka powędrowała na pierś, a palce lekko podszczypywały sutka, lewa dłoń zjeżdżała coraz niżej w kierunku łechtaczki. Zaczęła ją masować. Z kabiny obok było już słychać głośne jęki Kasi którą Piotrek rżnął od kilku minut. Dźwięk obijania się jej pupy o ciało Piotrka był coraz szybszy. Justyna mocniej naciskała ręką na łechtaczkę i coraz intensywniej ją masowała. Czuła, że zbliża się orgazm. W tym momencie usłyszała krzyk rozkoszy Kasi i jęki Piotra z kabiny obok gdzie ewidentnie razem dochodzili.

Ciało Justyny nagle mocno się naprężyło. Sutki stały na baczność, a ręka wykonywała coraz szybsze ruchy. W końcu jęknęła cicho aby nikt jej nie słyszał i lekko osunęła się po ścianie. Kucała teraz opierając się plecami o ścianę i lekko jeszcze masowała łechtaczkę. Po tym gdy opadło podniecenie zdała sobie sprawę, że przecież zawsze gdy w ten sposób osiągnie orgazm jeszcze tego samego dnia, a z reguły po jednej lub dwóch godzinach czuje ogromne pragnienie seksu. Trochę tak jakby to było tylko preludium do dalszych zabaw. W domu, jeśli aktualnie jest sama pomaga jej wibrator. Szepnęła do siebie

- o matko, nie wzięłam go!

Szybko zakręciła wodę. Słyszała, że Kasia i Piotr, obok w kabinie zaczęli się właśnie myć. Wystawiła rękę za zasłonę i złapała ręcznik. Gdy się wycierała słyszała, że do łazienki wszedł ktoś jeszcze. Owinęła więc ciało ręcznikiem. Niestety nie był on za duży i aby zakryć swoją cipkę i pupę musiała go dosyć mocno zsunąć w dół. Efekt był taki, że jej odstające piersi ledwie były zakryte. Praktycznie, można powiedzieć, że nad krawędź ręcznika wystawały jej sutki.

- no nic – szpnęła i wyszła z kabiny.

Za jej kabiną były jeszcze dwie. Przy ostatniej stał całkiem goły Artur. Zmieszała się od razu i odwróciła wzrok wołając

- przepraszam, nie wiedziałam, że tu jesteś.
- nie ma sprawy, – odpowiedział i uśmiechnął się.

W tym momencie trochę zawstydzona spojrzała na niego. W sumie Artur podobał się jej jako facet. Po prostu nigdy nie myślała o nim inaczej niż jako o koledze z pracy chociaż teraz widziała, że jest cholernie przystojny. Zerknęła na jego umięśniony tors, a potem zjechała wzrokiem niżej. W tym momencie westchnęła, bo zobaczyła, że Artur jest dosyć dobrze wyposażony. Jego penis chociaż w spoczynku były duży i gruby, a włosy łonowe wygolone. Justyna uwielbia gdy facet jest zadbany, a włosy łonowe zawsze jej przeszkadzały. Sama zresztą regularnie depiluje przecież całe ciało.
Artur widząc jak Justyna zerka na jego penisa, zawstydził się, tym bardziej, że jej ręcznik już zupełnie zjechał z piersi. Nie mógł powstrzymać podniecenia i poczuł jak jego penis zaczyna rosnąć, a wzwód jest coraz większy. To było już trochę zbyt krępujące, więc wskoczył szybko do kabiny. Justyna nie bardzo wiedziała co ma zrobić. Przeszło jej przez myśl, aby wskoczyć do tej samej kabiny co on i wykorzystać okazję… w końcu zapomniała wibratora, a Artur wyglądał na zainteresowanego jej osobą już od dłuższego czasu. W tym momencie z kabiny obok wyszła Kasia i Piotrek. Justyna szybko zasłoniła piersi, chociaż para wyszła zupełnie naga jak gdyby nigdy nic. To jednak był moment aby się wycofać. Ubrała się szybko w swoją seksowną bieliznę i założyła na nią cienką, połyskującą koszulkę nocną. Zabrała wszystkie swoje rzeczy i poszła do pokoju. Zastanawiała się po drodze czy to nie dziwne aby na taką wycieczkę zabierać piękną, koronkową bieliznę i taką luźną koszulkę nocną. Zawsze jednak powtarzała sobie, że warto być przygotowanym, a poza tym zawsze czuła się w takiej bieliźnie bardziej sexy.

W pokoju kilka par leżało już razem wtulone w siebie, przykryte rozpiętymi śpiworami. Pokój nie był duży więc część materacy przylegała do siebie. Justyna miała materac pod ścianą, obok niej leżał tylko jeden. Póki co pusty, nie wiedziała do kogo należy, chociaż domyślała się. Przecież oprócz niej sam był tylko Artur. Zespół był zgrany więc nie widziała problemu w tym aby ktoś spał obok tym bardziej, że w pokoju miało spać 16 osób.

Gdy leżała już przykryta, a w pokoju w przeciwnym rogu paliła się tylko jedna słaba lampka, zobaczyła, że otwierają się drzwi i do pokoju wchodzi Artur. Miał ubrane krótkie, czarne bokserki i biały t-shirt. Znów jej wzrok skupił się na jego penisie, który mocno widoczny był w ciasnych bokserkach. Widziała, że idzie w jej stronę. Była lekko zmieszana, gdy zapytał czy nie ma nic przeciwko aby położył się na materacu obok.

- n… nie, oczywiście, że nie. Połóż się proszę
- dzięki – odpowiedział

Leżeli tak chwilę w milczeniu. Było słychać, że kilka osób już śpi. W przeciwnym kącie przy lampce była jednak jedna para, która z całą pewnością nie spała i zabawiała się pod śpiworem. Po zarysach i dziwnych ruchach w pewnym miejscu śpiwora można było wnioskować, że kobieta robi właśnie swojemu facetowi loda. Zresztą co jakiś czas było słychać mlaśnięcie, co brzmiało nawet zabawnie.

Justyna popatrzyła na Artura, który zrobił się czerwony na twarzy

- trochę to krępujące, powiedział
- wiesz co, może trochę tak. Pewnie ich poniosło. Z drugiej strony nie robią nic złego i są przecież parą
- chyba masz rację - dodał i oboje zaczęli się śmiać.

W tym właśnie momencie podniecenie pary w kącie chyba urosło i to znacznie bo dziewczyna, póki co nie było widać kto to, siedziała nabita na penisa swojego partnera i mocno go ujeżdżała. Jej piersi, z racji swoich dużych rozmiarów mocno falowały.

- tylko Anka ma tak duże cycki. Tak to musi być ona – powiedziała Justyna

Wiedzieli więc już o jaką parę chodzi.

Artur leżał na materacu nieprzykryty. Justyna widziała, że jego penis robi się sztywny bo bokserki prawie pękały w szwach. Nie bardzo wiedziała jak się zachować. Miała przecież olbrzymią ochotę na seks, w końcu od prysznica minęła już prawie godzina. Z drugiej jednak strony Artur pod prysznicem zawstydził się, więc nie chciała stawiać go w trudnej sytuacji i psuć koleżeńskich relacji. Odwróciła się więc w stronę ściany i leżała teraz na boku. W jej myślach pojawiało się wiele obrazów. Widziała siebie siedzącą na Arturze, by po chwili zobaczyć jak bierze ją od tyłu. Targały nią emocje, których nie mogła już prawie tłumić.

Nie minęło wiele czasu, gdy z kąta zaczęły dochodzić jęki. Chyba słyszała to tylko Justyna i Artur, bo reszta w tym Kasia i Piotrek, spała bardzo mocno. Para z kąta zupełnie się nie krępowała, bo w pewnym momencie Anka zawołała

- nie przeszkadzamy wam? Trzymając swoje duże piersi i uśmiechając się przy tym
- Artur tylko cicho odpowiedział. Nie, nie przejmujcie się nami.

Penis Artura stał już na baczność i ewidentnie nie mieścił się w bokserkach. Było widać, że jego podniecenie jest już tak duże, że nie wytrzyma. Justyna czuła, że jej cipka robi się mokra. Jęki Anki zrobiły swoje. Artur ze sterczącym w bokserkach penisem wcale nie pomagał. W tym właśnie momencie poczuła, że odwrócił się do niej i przysunął blisko. Zsuną delikatną koszulkę nocną z jej pupy, złapał ją za biodro i zaczął delikatnie dotykać jej pośladka bokserkami wypełnionych po brzegi sterczącym penisem. Wiedziała, że muszą to zrobić. Obydwoje byli jak naładowana i odbezpieczona broń. Tylko jeden impuls, albo fałszywy ruch i ich ciała zaleje fala rozkoszy. Nie mogła już wytrzymać i jasno dała do zrozumienia Arturowi wypinając mocno swój tyłek, ubrany w cieniutkie koronkowe stringi, że może z nią zrobić co tylko chce. Nie odsuwając tyłka lekko obróciła głowę aby spojrzeć na Artura, złapała go za bokserki i mocno ścisnęła penisa. Chwilę później trzymała go już w ręce, uwolnionego z bokserek. Była w lekkim szoku, że jest taki gruby. Wiedziała już, że musi go poczuć w sobie, nie odpuści.

Artur w tym czasie zwilżył palec i zaczął masować łechtaczkę Justyny. Jako, że ona już dziś woje dostała, wzięła jego rękę i wsunęła jego zwilżony palec prosto do cipki. Masturbowali się tak wzajemnie przez chwilę.
Zmieniła pozycję i ułożyła się w odwrotną stronę. Tak, że Artur miał obok twarzy jej tyłek. Leżeli teraz obydwoje na boku.

Wzięła jego fiuta do ust. Był olbrzymi. Ledwo mogła go wsunąć do buzi. Czuła jednak ogromną rozkosz i satysfakcję. W tym samym czasie Artur przyciągnąłją tak aby weszła na niego i przyjęła pozycję 69. Para w kącie bawiła się w najlepsze. Było widać, że są zahartowani, bo tak ostry seks u nowicjuszy dawno by się już skończył. Oni jednak nadal mieli duży zapas sił. Widząc Justynę i Artura Anka zawołał

- no wreszcie! Widzę, że was zachęciliśmy.
- Justyna uniosła tylko kciuk do góry, bo w tym czasie miała w buzi penisa
- Tak trzymajcie, miło na Was popatrzeć – zawołała Anka.

Artur zupełnie zatracony w lizaniu cipki zupełnie tego nie słyszał. Justynie natomiast zrobiło się trochę niezręcznie. Jej umysł przeszyła obawa, że teraz mogą uznać, że jest łatwa. Przecież Artur nie jest jej chłopakiem. W tym jednak momencie mocno przycisnął język do jej łechtaczki tak, że zupełnie było jej teraz wszystko jedno. Rozkosz wygrała.
Zdziwiła się, że nadal czuje ochotę aby ktoś pieścił jej łechtaczkę, która przecież nie tak dawno została dokładnie wymasowana. Może to ten dreszczyk emocji, a może gruby penis Artura. A może dwa grube palce w cipce, które właśnie jej tam włożył. Nie miało to znaczenia. Była tak bardzo podniecona, że nie myślała już o niczym tylko o tym aby na nim usiąść. Obróciła się więc i w lekkim rozkroku usiadła na jego sterczącego członka. Czuła, że jest ciasno. Miała wrażenie, że rozpycha ją w każdym możliwym kierunku. Był tak gruby, że praktycznie nie wcisnęła by już nic więcej. Cała jej cipka wypełniona byłą jego penisem.

Artur mimo dużego podniecenia ockną się i zapytał

- a prezerwatywa?
- biorę tabletki, ale bądź czujny, a jak już poczujesz, że się zbliża to wrócimy do 69

Sama się sobie dziwiła, że w sumie z obcym facetem pieprzy się bez gumy. Znała jednak Artura na tyle długo aby wiedzieć, że bardzo dba o zdrowie i zawsze jest zadbany. Chociaż dzisiaj zachował się inaczej to z reguły jest bardzo nieśmiały. Oczywiście to o niczym jeszcze nie świadczy, ale podniecenie było tak duże, że kompletnie nie miało to teraz dla niej znaczenia.

Ujeżdżała go mocno. Czasem wypinała tyłek do tyłu, a innym razem podnosiła się wysoko, tak że tylko czubek jego kutasa był cipce. Po tym opadała z całą siła z powrotem, całego go pochłaniając. Dawno nie czuła się tak dobrze. Widziała na twarzy Artura lekki grymas więc domyślała się, że chyba zbliża się koniec. Zresztą sama była już bliska orgazmu. W tym właśnie momencie dał jej znać, że czas zmienić pozycję. Wróciła więc do 69 i znów wzięła jego fiuta do ust. Czuła smak swoich soków, ale zupełnie jej to nie przeszkadzało. Mocno zaciskała wargi na jego penisie. On w tym czasie ssał jej łechtaczkę raz po raz wirując językiem. Czasem wsuwał jej go do cipki. Wsadził jej do cipki 3 palce, czuł, że jest mocno rozciągnięta przez jego fiuta. Słyszał, że zaczyna coraz głośniej jęczeć. W tym momencie oboje usłyszeli głośne stękanie Anki, która właśnie dochodziła. Leżała na plecach, a jej facet masował jej łechtaczkę. Był w lekki rozkroku na wysokości jej piersi między które pchał swojego fiuta co jakiś czas wkładając go Ance do ust. Ona w tym czasie ściskała swoje piersi tak aby jeszcze bardziej oplatały jego penisa. Anka właśnie osiągnęła orgazm. Mocno się prężyła i jęczała. Widać, że na jej faceta to podziałało bo w tym właśnie momencie, z jego penisa wystrzeliła na jej cycki i twarz sperma.

Trzy palce w cipce, mocne ssanie łechtaczki…. Justyna nie wytrzymała i zaczęła także dochodzić. Z jej cipki wylały się soki.. Orgazm był tak silny, że bardzo mocno, mocniej niż dotychczas, zacisnęła usta na jego penisie. W tym momencie poczuła, że zrobił się grubszy i zaczyna pulsować. Jego wytrysk był bardzo obfity. Czuła jak strzela jej prosto w gardło. Na szczęście kilka razy facet kończył już w jej ustach więc nie był to dla niej nic nowego, nieznanego. Mogła czerpać z tego przyjemność. Spermy było dużo. Musiała co chwilę rozchylać usta aby jej nadmiar wyciekł. Zawsze lubiła jej smak. A sperma Artura była przyjemnie słodkawa.

Oboje opadli z sił. Leżeli teraz obok siebie nie do końca wierząc w to co właśnie wydarzyło się między nimi. Oboje jednak, co widać było po ich twarzach, byli bardzo usatysfakcjonowani. Justyna po dłuższej chwili przetarła mokrymi chusteczkami swoje usta, a także cipkę. Poprawiła stringi, które Artur tylko odsuną z jej cipki i uśmiechnęła się mówiąc

- dzięki, miałam na to dużą ochotę
- ja czekałem na to już bardzo długo, ale nie wiedziałem jak się do tego zabrać. Widać wyjazd integracyjny się udał. Zintegrował nas bardziej niż się spodziewałem
- masz rację, myślę, że trzeba to powtórzyć. Uśmiechnęła się do niego, dała mu całusa i odwróciła się znów wypinając pupę w jego stronę. Chwilę później zasnęła.

Artur przytuli się do niej i zmęczony po dzikim, niespodziewanym seksie, także zasnął.

powrót do listy

Chcesz podzielić się swoją erotyczną historią? Może być prawdziwa, a może to być tylko Twoja fantazja! Napisz do nas na adres
redaktorzy@bielizna-erotyczna.eu

© bielizna-erotyczna.eu. Kopiowanie treści zabronione.
Projekt i realizacja:   sakowww.com