Marlena i jej przyjaciółka
Jacuzzi i 2m + k

powrót do listy
Pokaż rozdziały
Ukryj rozdziały

          Marlena i Michał skręcili w ostatnią już dróżkę prowadzącą ich do celu. Tak przynajmniej twierdziła nawigacja w terenowym samochodzie Michała. Po przejechaniu kilkuset metrów ich oczom ukazał się płaski, parterowy domek zbudowany w bardzo nowoczesnym stylu – tak przynajmniej zawsze mówił Sebastian, przyjaciel Michała, który ich tutaj zaprosił.

Mała willa, bo tym właśnie był niby malutki domek stała nad brzegiem niewielkiego jeziora. Otoczona przez las wydawała się być na zupełnym odludziu, a przecież do pobliskiego miasteczka były tylko dwa kilometry. Dodawało jej to trochę tajemniczości, i trochę ekskluzywności.

Jezioro choć nieduże było piękne. Z trzech stron otoczone przez góry odbijało ich wierzchołki w tafli krystalicznie czystej wody. Marlena od razu dostrzegła pomost do którego przycumowana była niewielka, ale nowoczesna i piękna motorówka. Od razu wyobraziła sobie przyjemne chwile jakie na pewno na niej spędzi kołysząc się na małych falach pięknego i czystego jeziora.

Sebastian przywitał ich ciepło od razu zapraszając do środka. Wziął od Michała większy bagaż i pomógł im wejść do domu. Marlena przeszła przez duże, podwójne drzwi prowadzące do środka domu. Jej oczom ukazał się sporej wielkości hol wyłożony pięknym, jasnym marmurem. Wiedziała, że to wszystko musiało sporo kosztować. Sebastian zaprowadził ich do tylnej części domu, gdzie pokazał im ich pokój, w którym spędzą najbliższe 4 dni.

Pokój był duży. Pod ścianą na wprost drzwi stało wielkie łoże małżeńskie z wysokim zagłówkiem obitym skórą. Po lewej stronie było wejście do małej garderoby. Pozostałą część ściany pokrywały lustra. Pokój wydawał się przez to jeszcze większy. Po przeciwnej stronie nie było ściany. Były za to duże okna od samego sufitu do podłogi. Dwa z nich pełniły także funkcje przesuwanych drzwi prowadzących na duży taras, na którym stało jacuzzi. Marlena wiedziała, że najbliższy wieczór spędzi właśnie w nim.

- Wow, masz jacuzzi! – krzyknęła do Sebastiana
- Tak, nie za duże ale spokojnie pomieści cztery osoby. Możemy wieczorem napić się w nim piwa czy też innego alkoholu.
- Świetnie, chętnie się trochę zrelaksuje, a ty Michał?
- Jasne, że tak!

Reszta dnia minęła na zwiedzaniu pozostałej części domu oraz otoczenia wokół niego. Marlenie szczególnie spodobała się duża łazienka, z olbrzymim prysznicem. Zażartowała sobie nawet, że spokojnie mogła by się w nim za jednym razem umyć cała drużyna piłkarska. W tym wypadku prysznic to praktycznie część łazienki oddzielona szklaną ścianą. Nigdy wcześniej takiego nie widziała.
Była zdumiona, że dom chociaż z zewnątrz nie taki duży, w środku wydawał się bardzo przestronny. Wszystko w nim było na najwyższym poziomie.

Przyszedł wieczór. Marlena zaproponowała, że zrobi kolacje jednak Sebastian miał inne plany. W jadalni nakrył stół swoją najlepszą zastawą, postawił piękne duże kieliszki na wino, a także zapalił w kominku. Chociaż temperatura na zewnątrz była wysoka, kominek dodawał pomieszczeniu przytulności, a dom był klimatyzowany więc nie było wcale za ciepło. Na kolację podał rybę, którą złowił i  przyrządził jego dobry znajomy mieszkający w tej samej miejscowości. Do tego białe wino. Marlena była pod wrażeniem. Michał także doceniał starania swojego przyjaciela.

Ryba była bardzo smaczna, wino bardzo dobrej jakości, a atmosfera wręcz świetna. Michał z Sebastianem wspominali czasy, gdy studiowali na tym samym kierunku i mieszkali razem w akademiku. Marlena słuchała z zaciekawieniem.

- Wiesz Marlena, zawsze byłem bardziej nieśmiały od Michała. To on zawsze rozkochiwał w sobie najładniejsze dziewczyny. Widzę, że do dziś tak jest. Uśmiechnął się i spojrzał na Marlenę a potem na Michała, który także się zaśmiał.

Marlena trochę się zawstydziła, bo przecież obok siedział Michał, a ewidentnie brzmiało to jak mały flirt.

- Nie przesadzaj z tym moim powodzeniem na studiach. Miałeś tyle samo albo i więcej ładnych dziewczyn co ja. Michał zerknął na Sebastiana, a potem na Marlenę. A co do Marleny to i owszem nie ma dla mnie piękniejszej dziewczyny niż ona. Co tu dużo gadać. Podoba się facetom, co tylko mnie dowartościowuje. Uśmiechnął się i złapał Marlenę za rękę.

Ten trochę niezręczny temat przerwała Marlena

- ktoś tu obiecał jacuzzi
- tak oczywiście, woda jest już nagrzana. Idźcie się przebrać. Spotkamy się na tarasie powiedział Sebastian.

Marlena zabrała ze sobą swój najlepszy strój kąpielowy. Można by powiedzieć, że był on po części bielizną erotyczną, bo zrobiony z cienkiego materiału, uwydatniał różne części ciała. Ponadto wykończony był delikatną koronką. Stringi były dosyć skąpe, bo praktycznie oprócz przedniej części zasłaniającej krocze, tył stanowił wąski pasek, który znikał od razu między pośladkami. Ciągle był to jednak strój kąpielowy. Tak ubrana splotła w warkocz swoje włosy i po chwili stała z Michałem na tarasie. Po kilku minutach dołączyć do nich Sebastian. Marlena od razu zauważyła, że jest dobrze zbudowany. Jego barki były mocno umięśnione, a brzuch pokryty był kaloryferem. Mimo tego, że Michał był obok nie mogła oderwać od niego wzroku. Wołała nawet nie patrzeć na jego kąpielówki. Bała się, że tam zobaczy równie obfite wyposażenie. To było jednak silniejsze. Zerknęła i już po chwili czuła, że jej sutki robią się twarde, a między nogami czuje dziwne mrowienie. Sebastian zerknął na nią i powiedział

- masz bardzo ładny strój kąpielowy. Nie dziwię się Michał, że nie możesz od niej wzroku oderwać.

Michał i Sebastian roześmiali się głośno. Speszona obróciła się szybko i wskoczyła do jacuzzi.

- uważaj, krzyknął Sebastian. Sprawdź najpierw czy woda nie jest za gorąca!
- auć, krzyknęła Marlena. Ale zaraz potem zacisnęła zęby i ani myślała żeby wyjść i tak było już za późno.

Michał z Sebastianem weszli chwilę później. Zrobili to jednak stopniowo aby przyzwyczaić się do temperatury. Marlena była już odprężona. Wino z kolacji i ciepła woda zrobiły swoje.  Cała trójka siedziała tak spokojnie przez chwilę. Chłopaki popijali piwo a Marlena Martini, które Sebastian przygotował jej wcześniej.

- Wiesz mogłabym tak siedzieć w jacuzzi codziennie. Naprawdę. Patrząc na Sebastiana dała mu do zrozumienia, że zazdrości mu tego luksusu.
- Możecie przyjeżdżać kiedy chcecie. Przecież nie macie daleko. Mój dom jest dla Was zawsze otwarty. Poza tym uwierz mi, po pewnym czasie znudziłoby Ci się takie luksusowe życie.
- Oj nie, na pewno nie. Chętnie zamienię moją pracę na przesiadywanie w jacuzzi, czy pływanie motorówką. Uśmiechnęła się Marlena, po czym wypiła duży łyk Martini.

Nagle zadzwonił telefon. Sebastian wyskoczył z wody jak poparzony aby odebrać.

- przepraszam Was ale dzwoni mój najlepszy klient ze Szwajcarii. Ta rozmowa troszkę mi zajmie. Pójdę do swojego biura, a Wy się odprężcie i bawcie dobrze. Wrócę jak tylko skończę.

- ok. Nie ma problemu odpowiedział Michał

Gdy Sebastian zniknął za szklanymi drzwiami prowadzącymi do domu Marlena przysunęła się do Michała i pocałowała go.

- wiesz co… ten luksus, jacuzzi, wasze nagie ciała i chyba to Martini sprawiły, że mam ogromną ochotę na Ciebie wskoczyć. Poza tym zawsze chciałam spróbować jak to jest kochać się w jacuzzi, a nie wiadomo kiedy trafi się znów taka okazja.
- ale przecież Sebastian w każdej chwili może wrócić
- nic nie szkodzi. Najwyżej nas zobaczy. Przecież mieszkaliście razem w akademiku więc pewnie nie raz nakrywaliście siebie nawzajem z jakimiś laskami
- eee… no w sumie…
- nie przeszkadza mi, że zobaczy mnie nagą, a poza tym… zabawialiśmy się kiedyś z moją przyjaciółką Judytą więc może zabawimy się z Twoim przyjacielem?
- mówisz serio? Nie wiem czy to dobry pomysł
- zawsze chciałam spróbować, a to twój najlepszy przyjaciel. Z kim innym mielibyśmy to zrobić?
- zobaczymy. Może ta rozmowa potrwa dłużej niż nam się wydaje i zdążymy skończyć.

Michał uśmiechnął się do Marleny, która zdążyła już ściągnąć cały strój kąpielowy. Unosił się on teraz w jacuzzi chaotycznie odbijając się od jednej strony do drugiej. Marlena złapała Michała za penisa i ruchem w górę dała mu do zrozumienia aby wynurzył się z wody. Gdy tak stał oparty o zagłówek, ona brała jego penisa do ust mocno zaciskając wargi. Jak zawsze ledwo mieścił się w jej buzi. Była już jednak wytrenowana i potrafiła wziąć jego dużą część. Poruszała przy tym głową, którą Michał trzymał z tyłu obiema rękami. Czasem mocniej ją docisnął i czuł, że głębiej już nie uda się włożyć. Marlena masowała przy tym jego jądra ugniatając je co jakiś czas trochę mocniej.

W tym właśnie momencie wszedł Sebastian. Stanął zmieszany nie wiedząc czy odwrócić się i wrócić do domu czy może wejść do jacuzzi jak gdyby nigdy nic. Marlena zauważyła go kątem oka. Wyciągnęła z ust penisa i powiedziała do Sebastiana

- o już jesteś? Jak tam rozmowa? Wszystko dobrze?
- eee… tak, wszystko w jak najlepszym porządku. Chyba Wam przeszkodziłem. Może wrócę do domu, a Wy spokojnie zajmijcie się sobą.
- przestań, wskakuj tu do nas
- tak, spokojnie możesz wejść. dodał Michał. Tak sobie myśleliśmy, że może masz ochotę się trochę zabawić?

Nie była to aż tak szokująca propozycja, bo w czasie studiów zdarzyło im się już zabawiać wspólnie ze swoimi dziewczynami.

Sebastian nadal był lekko zawstydzony, ale widać było, że podniecenie zaczyna być dominującym uczuciem, które przejmuje jego umysł. Marlena od razu zauważyła, że jego kąpielówki zrobiły się pełniejsze. Wstała i oparła się łokciami o szerszy bok jacuzzi. Stanęła w lekki rozkroku.

- Michał wsadź mi go w cipkę, a ty Sebastian podejdź tutaj do mnie.
- W sumie… czemu nie - odpowiedział Sebastian.

Michał już rżnął Marlenę gdy Sebastian podszedł z napęczniałymi, od twardego penisa, kąpielówkami.
Marlena złapała jego kąpielówki i zsunęła powolnym ruchem w dół. W pewnym momencie jego penis jak sprężyna wyskoczył przed jej usta. Jej serce zabiło szybciej. W końcu pierwszy raz będzie to robić z dwoma facetami. Penis Sebastiana był dziwnym trafem podobnych rozmiarów co penis Michała. Czyli ogromny. Był jednak chyba trochę dłuższy, co lekko przeraziło Marlenę, bo nie wiedziała jak sobie poradzi z dwoma tak dużymi kutasami.

Wzięła go do ręki i zaczęła przesuwać na zmianę do przodu i do tyłu. Podniecało ją bardzo obserwowanie jak napletek raz się zsuwa a raz zakrywa czubek jego penisa. W końcu wzięła go do ust. Chciała wypaść przed Sebastianem jak najlepiej dlatego też starała się robić to tak dobrze jak Michałowi. Podniecał ją fakt, że jej facet bierze ją od tyłu a ona w tym czasie zaspokaja innego.

Michał choć trochę zmieszany sytuacją, w której aktualnie wszyscy się znaleźli spoglądał raz po raz na Marlenę, która zupełnie odprężona czerpała ogromną satysfakcję z tego co robi. W pewnym sensie Michała to zaniepokoiło z drugiej jednak strony bardzo podniecał go widok mocno napalonej Marleny. On też potrzebował czegoś więcej. Poślinił palce i posmarował odbyt Marleny. Chwilę później wyciągnął penisa z jej pochwy i od razu skierował do drugiej dziurki. Marlena stęknęła głośno gdy Michał próbował wcisnąć grubego kutasa w jej tyłek. Z reguły najpierw ją przygotowuje, tym razem jednak chciał wejść od razu i poczuć ją jak najciaśniejszą. Chwilę trwało zanim udało mu się przebić przez ciasną dziurkę. Marlena czuła lekki ból, ale obcy penis w ustach sprawiał, że zamieniał się on w podniecenie.

Michał od samego początku mocno i głęboko pchał kutasa w tyłek Marleny. Czuł jak zaciskają się jej wszystkie mięśnie. Jej usta także zaciskały się coraz bardziej na penisie Sebastiana, który patrząc na jej zgrabny tyłek zbliżał się do granic wytrzymałości.

W pewnym momencie Marlena wyciągnęła z ust kutasa. Popatrzyła na stojący obok szeroki leżak, potem na Michała i Sebastiana.

- chodźcie i zerżnijcie mnie obydwoje

Chwilę później ich mokre ciała lśniły w blasku ogrodowych pochodni i pięknie stonowanego światła, które oświetlało dom.

Marlena usiadła na Michała i wsadziła jego penisa w swoją mokrą cipkę. Była przodem do jego twarzy więc zaczęła mu pchać sutki do ust. Uwielbiała gdy jest lizał, podgryzał i ssał. Chwilę ujeżdżała Michała, który trzymał ją za tyłek rozszerzając pośladki. Zatrzymała się i dwoma palcami rozszerzyła drugą dziurkę. Jej lekko rozluźniony odbyt sam zapraszała do środka. Sebastian podszedł i klęknął za nią. Lekko poślinił penisa i pewnym, mocnym ruchem w nią wszedł. Marlena głośno jęknęła. Teraz nic nie powstrzyma jej przed najlepszym szczytowaniem jakie kiedykolwiek miała. Starała się ujeżdżać Michała ale Sebastian rżnął ją w dupsko tak mocno i głęboko, że nie była w stanie prawie w ogóle się ruszać. Czuła tylko jak obija się o jej pośladki. Wiedziała, że wchodził cały. Jej mięśnie zaciskały się, aby zaraz potem całkowicie się rozluźnić. Nie była już w stanie niczego napiąć. Jej ciało przeszywały nieznane dotąd dreszcze. Sutki były twarde tak, że Michał zaczął je wykręcać. Marlena jęczała coraz głośniej. Dobrze, że dom Sebastiana był na odludziu… Wiedziała, że długo już nie wytrzyma.

- chcę abyście obaj skończyli w środku.
- jesteś pewna? Zapytał Sebastian?
- chyba jesteś zdrowy?
- tak oczywiście
- to nie pytaj tylko lej. Marlena z trudem się zaśmiała bo jej twarz pokrywał grymas rozkoszy.

W pewnym momencie obaj panowie zaczęli jeszcze mocniej rżnąć Marlenę. Czasem gdy jeden wychodził drugi akurat wchodził. Chwilę później obaj w tym samy czasie wychodzili, a czasem obaj pchali głęboko, po same jądra – wtedy Marlena czuła największą rozkosz. Widzieli to i starali się złapać wspólny rytm, aby doprowadzić ją do szaleństwa. W pewnym momencie Marlena mocno zacisnęła usta i zmrużyła oczy. Krzyknęła. Jej cipka zacisnęła się z całą siłą. Jej odbyt jeszcze mocniej. Tak mocno, że jeszcze trochę i Sebastian poczułby ból. W tym momencie eksplodował. Czuła jak pręży się w jej tyłku i wybucha jak wulkan. Jego sperma rozlała się do jej wnętrza. Czuła jej ciepło. Kilka sekund później Michał doszedł w jej cipce. Jego wytrysk czuła bardziej niż zawsze. Może był mocniejszy, a może jej podniecone ciało było bardziej czułe… Targały nią spazmy rozkoszy. Krzyczała głośno. Sebastian i Michał pchali się w nią mocno do chwili aż nie wyciekła z nich ostatnia kropla spermy.

Wszyscy opadli z sił. Marlena była wykończona. Jej ciało było bez sił. Mięśnie zrobiły się wiotkie. Była jednak w tak błogim stanie, że zupełnie nie miało to znaczenia. Sebastian wyciągnął już lekko zwiotczałego penisa. Z jej tyłka wylała się duża ilość spermy. Zaśmiał się tylko i powiedział

- będzie co sprzątać jutro. Muszę to zrobić zanim przyjdzie gosposia.

Chwilę później Marlena zsunęła się na bok z Michała. Z jej cipki popłynęła sperma. Leżała tak chwilę w lekkim rozkroku masując delikatnie łechtaczkę. Z jej dziurek raz po raz kapało nasienie, które chwilę wcześniej z takim impetem trysnęło do jej środka. Dawno nie czuła się tak zaspokojona.
Michał wstał, pocałował Marlenę w usta i powiedział

- masz co chciałaś. Jesteśmy kwita. Roześmiał się i dodał - następnym razem bierzemy ze sobą Judytę.
- kto to jest Judyta? Zapytał Sebastian
- przyjaciółka Marleny, poznasz ją szybciej niż Ci się wydaje – powiedział Michał
- świetnie. To teraz chodźmy w końcu odprężyć się do jacuzzi powiedział Sebastian i zaraz po tym wybuchnął śmiechem.
- jest po czym – dodała Marlena.

powrót do listy

Chcesz podzielić się swoją erotyczną historią? Może być prawdziwa, a może to być tylko Twoja fantazja! Napisz do nas na adres
redaktorzy@bielizna-erotyczna.eu

© bielizna-erotyczna.eu. Kopiowanie treści zabronione.
Projekt i realizacja:   sakowww.com