Marlena i jej przyjaciółka
Mały spisek cz.2

powrót do listy
Pokaż rozdziały
Ukryj rozdziały

          W czasie gdy Marlena kończyła już zabawę z Sebastianem, Michał dojeżdżał już do celu. Zadzwonił do Judyty aby poinformować ją, że będzie za około piętnaście minut. Podjeżdżając pod niewysoki, nowoczesny blok, w którym mieszkała zauważył, że czeka już na niego na parkingu. Wyszedł więc z samochodu.
 

- Cześć Judytko! Podwieźć Cię? Zapytał, żartując.
- Hmm… a gdzie jedziesz?
- Wiesz co niedaleko za miasto, w ładne miejsce z jeziorkiem i motorówką.
- Hmm… brzmi ciekawie. Jasne jadę z tobą. Zaśmiała się i dała mu całusa w policzek.
- Zabiorę Twoje bagaże.
- Ok dzięki. A jak minęła podróż?
- Bez problemu, szybko i sprawnie. Mam nadzieję, że uda nam się ominąć korki w mieście.
- Jeśli się pośpieszymy to raczej tak.
- Ok to ruszajmy

Wsiedli do samochodu i ruszyli w drogę. Przez pierwsze parę minut Michał opowiadał jak wygląda miejsce do którego jadą. Chwilę później Judyta opowiadało co u niej słychać. Z miasta wyjechali dosyć szybko i już po 40 minutach byli na głównej drodze do celu.

W pewnym momencie temat zszedł na wspólne zabawy jakie ich czekają, a także na wspomnienia dotyczące ostatniej niespodzianki, którą Judyta zrobiła mu wraz z Marleną.

Michał trochę zmieszany starał się skupiać na drodze. Widział jednak, że Judyta nie zamierza zmieniać tematu. W pewnej chwili zobaczył przez obcisłą czerwoną koszulkę, którą miała na sobie, że jej sutki mocno sterczą. Zawsze uwielbiał patrzeć na jej biust. Oczywiście nie chodziło o to czy był on lepszy od biustu Marleny, był po prostu inny. Judyta miała bardzo duże piersi i była to mała odmiana dla Michała. Chłodne powietrze sprawiało, że sutki sterczały bardziej niż zawsze. Jej piersi wypełniały cała koszulkę tak, że miał wrażenie, że prawie się w niej nie mieszczą.
Judyta widziała na co spogląda Michał i już po chwili rozpinała jego rozporek.
 

- Co robisz Judytko?
- Przesyłam Ci pozdrowienia od Marleny – zaśmiała się głośno. Nie mówiła Ci co Cię czeka?
- Nie bardzo, coś rano powiedziała ale nie chciała wyjaśniać o co chodzi.
- Myślę, że ona także dobrze zabawia się z Twoim przyjacielem, ja mam zająć się Toba, na co mam ogromną ochotę.

W tym właśnie momencie wyciągnęła jego jeszcze nie w pełni stojącego penisa, naciągnęła pas przy swoim fotelu i nachyliła się aby wziąć go do ust.
Czuła z każdym ruchem głowy jak robi się coraz twardszy i wypełnia jej usta. Michał z coraz większym trudem mógł skupiać się na drodze, co zresztą można było zauważyć po małym slalomie jaki zdążył już zrobić na drodze. Chociaż była to mało uczęszcza trasa zawsze istniało ryzyko, że coś nadjedzie z przeciwka. Na szczęście miał automatyczną skrzynię biegów więc mógł skupić się tylko na kierownicy no i głowie Judyty, która coraz szybciej poruszała się w górę i w dół.
W pewnym momencie Michał skręcił w ostatni już główny zjazd w stronę domu Sebastiana. Zostało im około 35 minut jazdy.

- Masz ochotę na więcej? - Zapytała Judyta wyciągając jego penisa na chwilę z ust.
- Mówisz, że to sprawka Marleny?
- Tak, wiesz że lubimy takie zabawy.
- Jeśli tak to jasne, że mam ochotę.

Zjechał w boczną uliczkę w lesie. Widać, że mało kto w ogóle tam przyjeżdża bo nie było żadnych śladów opon ani też jakiegokolwiek znaku, który wskazywałby, że ktoś tamtędy przechodzi.

Wyszli z samochodu. Michał otworzył klapę bagażnika w swoim SUVie. Obrócił Judytę tak aby stała przodem do jego twarzy. Podwinął jej krótką spódniczkę, zsunął jej białe, wąskie stringi i lekko rozszerzył nogi. Zaczął lizać jej łechtaczkę, wijąc językiem szybko docierał w każdy zakamarek. Czuł jak jej wargi sromowe robią się coraz bardziej nabrzmiałe. Wsunął jej dwa palce do cipki, która ociekała już gotowa na przyjęcie jego penisa. Wstał, podniósł jej koszulkę, z którego wylały się bardzo duże piersi. Zobaczył, że nie ma stanika. Wiedział już, że wszystko dobrze zaplanowała. Jej duże cycki były tym co teraz chciał mieć w swoich dłoniach. Ściskał je mocno tak aby jeszcze bardziej wyeksponować sutki liżąc je przy tym. Judyta czuła w tym czasie, że musi zrobić to tu i teraz. Nie była z nikim od ich ostatniego, wspólnego razu. Potrzebowała tego aby ktoś w końcu ją zaspokoił.

Chwilę później trzymała w ustach jego penisa. Chciała jeszcze trochę go popieścić. Michał przerwał jej po chwili, poprosił aby wstała. Odwrócił ją tak aby była tyłem do niego opierając ręce o wnętrze bagażnika. Lekko rozchylił jej nogi po czym zaczął jeździć penisem po jej bardzo mokrej cipce. Nie trwało to długo bo zdecydowanie i mocno wsunął jej fiuta do samego końca. Judyta jęknęła z rozkoszy. W końcu miała w sobie naturalnego penisa a nie wibrator, który co prawda bardzo jej pomagał ale nigdy nie był w stanie zastąpić naturalnego członka. Chociaż była bardzo atrakcyjną kobietą nie szukała faceta, bo nie miała na to po prostu czasu. Po ostatnim wspólnym seksie doszła poza tym do wniosku, że taki układ bardzo jej odpowiada, a Marlena to przecież jej najlepsza przyjaciółka.

Michał pchał ją od tyłu raz po raz masując łechtaczkę. Drugą ręką pieścił jej duże piersi. Czasem zatrzymywał się na sutku aby mocniej go ścisnąć. Judyta czuła wtedy niewyobrażalną rozkosz. Uwielbiała gdy ktoś w ten sposób traktował jej sutki. W cichym lesie było słychać głośne jęki Judyty oraz dźwięk obijających się o Michała pięknych i zgrabnych pośladków.

Michał czuł narastające podniecenie. W końcu rżnął najlepszą przyjaciółkę swojej dziewczyny bez jej obecności. Kręciło go to, że sama zaaranżowała całą tą sytuację. Zastanawiał się jednak co Marlena robiła z Sebastianem. Czy skorzystała z okazji czy też nie. Był trochę zazdrosny. Ciężko było mu jednak pozbierać myśli bo biorąc od tyłu zgrabną i wypiętą Judytę nie mógł skupić się na niczym innym niż na jej pięknym tyłku, który wypinała właśnie dla niego.

- Chcę czegoś więcej – powiedziała do Michała.
- Co masz na myśli?
- Wsadź mi go w tyłek.
- Jesteś pewna?
- Tak
- Wiesz, że czekają nas wspólne zabawy na miejscu? Nie chcesz poczekać?
- Nie dam rady, zbyt długo na to czekałam. Musisz mnie porządnie zaspokoić, bo inaczej nasze wspólne zabawy na miejscu zbyt długo nie potrwają.
- Ok. Tylko ostrzegam, że jak to zrobię zbyt długo nie wytrzymam.
- Nic nie szkodzi, ja też mam już blisko.

W tym właśnie momencie Michał wyciągnął mokrego penisa i bez zastanowienia wycelował w odbyt Judyty. Nie przejmowali się zbytnio nawilżaniem, bo cały tyłek wysmarowany był już jej sokami z cipki. Pewnym ruchem wcisnął jej penisa w zupełnie nierozciągnięty tyłek. Czuł jak mocno zacisnął się na jego fiucie. W tym momencie zastygł na chwilę aby dać czas jej pupie na przystosowanie się do nowej „sytuacji”. Judyta czuła lekki ból, który z każdą sekundą przemieniał się w rozkosz.

- Ruszaj nim, proszę! Krzyknęła do Michała.
- Wiesz, że jak tylko się rozpędzę to się spuszczę? Gdzie mam to zrobić?
- Możesz do środka albo na cycki. Loda zrobię Ci innym razem. Ledwie udało jej się zaśmiać, bo zbliżający się orgazm nie pozwalał na nic innego niż jęczenie i grymas na twarzy.

Michał wsadzał penisa coraz mocniej w tyłek Judyty. Ostatnio uwielbiał seks analny. Było to dla nich coś nowego, co dopiero poznawali wraz z Marleną i Judytą. Czerpali z tego jednak wiele przyjemności. W czasie gdy prawie dochodził, mocno masował łechtaczkę Judyty starają się wsadzać penisa do końca. 

Judyta zacisnęła tyłek aby jeszcze bardziej poczuć ocierającego się kutasa. Michał  w tym momencie wystrzelił prosto do środka. Czuła to bardzo dobrze i właśnie wtedy przycisnął mocniej jej łechtaczkę. Judyta głośno jęknęła i także doszła. Było to idealne zgranie w czasie, bo nadal czuła strzelającego w jej tyłku, gorącą spermą, penisa. Stali tak chwilę, aż opadło napięcie. Michał w tym czasie delikatnie pieścił cycki Judyty, lekko masując wykończoną już łechtaczkę.

- Tośmy sobie postój zrobili. Zaśmiał się do Judyty.
- Nawet nie wiesz jak tego potrzebowałam. Jestem wdzięczna Marlenie, że wyszła z taką propozycją. Muszę się jej jakoś odwdzięczyć.
- będziesz miała okazję – zaśmiał się i dodał – dziękuję, jesteś cudowną kobietą.

Po tym jak z tyłka Judyty wypłynęła całą sperma, wytarła go mokrą chusteczką i ubrała się. Michał zamknął bagażnik i oboje wrócili do samochodu.

Przez kolejne 35 minut drogi praktycznie milczeli patrząc czasem na siebie śmiejąc się przy tym.
Przed domem czekała już Marlena i Sebastian. Przywitali się i przedstawili Judytę.

- I jak minęła podróż kochanie? Spytała Marlena
- Z niespodziewanymi przygodami.
- Czy aby na pewno były takie niespodziewane? Zaśmiała się spoglądając na Judytę.
- A Wy co porabialiście?
- Można powiedzieć, że wspólnie gotowaliśmy – odpowiedziała Marlena i od razu wraz z Sebastianem wybuchli śmiechem. Myślę, że wieczorem wspólnie w jacuzzi opowiemy jak nam minął dzień.
Wszyscy weszli do środka gdzie czekał już chwilę wcześniej dowieziony obiad. Podczas gdy jedli, każdy na swój sposób obmyślał już jak będą wyglądały wspólne pieszczoty i seks. Praktycznie w każdym zdaniu, które do siebie wypowiadali było można wyczuć duże podniecenie oraz erotyczny podtekst. Mimo tego, że kilka godzin wcześniej uprawiali seks, już teraz czuli ogromne podniecenie.
 

powrót do listy

Chcesz podzielić się swoją erotyczną historią? Może być prawdziwa, a może to być tylko Twoja fantazja! Napisz do nas na adres
redaktorzy@bielizna-erotyczna.eu

© bielizna-erotyczna.eu. Kopiowanie treści zabronione.
Projekt i realizacja:   sakowww.com